Czy na pewno regularne treningi sportowe są w stanie doprowadzić ludzkie ciało i kondycję do perfekcji? W czasie gdy mięśnie stają się silniejsze, a sylwetka zyskuje nowy kształt, piersi tracą objętość i zmieniają proporcje. W przypadku kobiet proces ten nie zawsze jest korzystny. Balans między potrzebą rozwoju fizycznego a zachowaniem kobiecej postury pomagają utrzymać implanty. Odpowiednie protezy mogą też modelować ciało i udoskonalać kształt mięśni.
Kategoria: Artykuły z czasopisma
W poprzednim numerze analizowaliśmy funkcje „hormonu sytości”, czyli leptyny. Zatem przyszła kolej na antagonistę leptyny – grelinę, nazywaną „hormonem głodu”. W jaki sposób grelina oddziałuje na nasze ciało? Czy ma wpływ pozytywny czy negatywny dla organizmu? Jak wykorzystać ją na swoją korzyść?
Wiele kobiet, rozpoczynając starania o lepszą sylwetkę, przechodzi na dietę, zaczyna trenować więcej lub bardziej intensywnie, wyczekując jak najszybszych efektów. Po wielu tygodniach czy nawet miesiącach starań, po pierwszych spektakularnych zmianach następuje stagnacja. Nie dość, że tkanka tłuszczowa nie spada, to zaczyna jej być coraz więcej. Najczęściej wtedy zawzięte panie zmniejszają ilość spożywanych kalorii, zwiększają liczbę i intensywność treningów. Zamiast chudnąć, doprowadzają do gorszego samopoczucia, spadku nastroju, energii, a docelowo rezygnują ze starań w przekonaniu, że ich wysiłek nie przynosi efektów. Najczęściej problemy te wynikają z zaburzeń hormonalnych w organizmie kobiety. Istnieje szereg powodów, które wpływają na wydzielanie hormonów: dieta, środowisko, styl życia, aktywność fizyczna, stres, antykoncepcja hormonalna itd. Codzienność dostarczająca nam wielu stresów, z których nie zawsze zdajemy sobie sprawę, doprowadza do znacznego rozregulowania naszego organizmu.
Podstawowe wzorce ruchowe, takie jak chodzenie, przysiad, wykrok, ciągnięcie, odpychanie, unoszenie nad głowę czy rotacje, wymagają wykorzystania pracy wielu stawów oraz mięśni. Wzorce te są nam znane i niezbędne w ciągu całego naszego życia. Jednak co w przypadku, kiedy w trakcie ich wykonywania towarzyszy nam dyskomfort lub ból, co w konsekwencji bardzo często limituje poprawne wykonanie wielu ćwiczeń?
Zwiększona przepuszczalność bariery jelita cienkiego, zwana także zespołem tzw. cieknącego/nieszczelnego jelita, jest uznawana coraz częściej za jedną z przyczyn większości chorób cywilizacyjnych. Jest to o tyle istotne, iż przez długi czas medycyna akademicka nie uznawała tej jednostki za potencjalną przyczynę pogorszenia stanu zdrowia, co skutkowało między innymi brakiem wiarygodnych metod umożliwiających jej zdiagnozowanie.
Nie tylko Egipcjanie mają piramidy oraz czy istnieje konieczność suplementacji w dietach roślinnych?
W poprzednim artykule zarysowany został podział na diety semi- i wegetariańskie. W bieżącym materiale przyjrzymy się dokładniej założeniom poszczególnych diet. Najłatwiej będzie to przedstawić, porównując je do ogólnie znanych piramid żywieniowych. I w ten sposób ukazać ich lepsze i gorsze strony. Dzięki temu można zastosować odpowiednio dobraną dietę, zapobiec ewentualnym niedoborom, uzupełnić istniejące, a także świadomie zlecać badania laboratoryjne, co przy dość wysokich kosztach badań nie będzie nadmiernie obciążać naszych podopiecznych, a my zyskamy opinię osoby kompetentnej i zorientowanej, a nie pracującej „po omacku” i w chaosie.
Noworoczne postanowienia z pewnością są kultywowane przez wielu z Was. Problem w tym, że wiele osób nie jest w stanie osiągnąć wyznaczonego celu, bo mimo szczerych chęci i zapału brakuje im odpowiedniej metodyki. Jeżeli chodzi o kwestie dotyczące redukcji tkanki tłuszczowej, to przede wszystkim trzeba wyznaczyć sobie konkretnie określony czas trwania redukcji tkanki tłuszczowej, metodę śledzenia postępów – najlepiej na podstawie analizy składu ciała – oraz wybrać odpowiednią formę treningu bazującą na minimalizmie, bo jak mawiał Bruce Lee – perfekcja szuka prostoty. W ramach redukcji tkanki tłuszczowej i związanej z tym metodyki żywieniowo-suplementacyjnej narosło wiele mitów oraz form pracy, które już dawno powinny zostać odstawione do lamusa.
W artykule poruszam rozległą kwestię suplementacji w sportach wytrzymałościowych. Jak zapewne wiecie, Drodzy Czytelnicy, z poprzednich artykułów w „Body Challenge”, szlaki energetyczne dzielimy na trzy rodzaje. Szlak fosfogenowy, szlak beztlenowy oraz szlak tlenowy. W sportach wytrzymałościowych bardzo istotna będzie optymalizacja szlaku tlenowego. W tym celu trzeba maksymalnie usprawnić szlaki glikolizy tlenowej, beta-oksydacji kwasów tłuszczowych oraz funkcjonowanie mitochondriów, w których odbywają się kluczowe dla pozyskiwania energii procesy, takie jak cykl Krebsa i fosforylacja oksydacyjna. Do sportów wytrzymałościowych możemy zaliczyć bieg na dystansie 10 km, 20 km, maraton, triatlon, kolarstwo, długodystansowy bieg z przeszkodami, a także wiele innych dyscyplin.
Większość swojego czasu spędzasz na siłowni, stosujesz długie cardio, masz setki przetrenowanych godzin z trenerem, a mimo to efekty nie do końca są takie, jakich oczekiwałeś. Dodatkowo jesteś na diecie redukcyjnej od kilku miesięcy, ciągle zmniejszasz podaż kaloryczną, a w lustrze nie widzisz swojej wymarzonej sylwetki. We wszystkim chcesz być najlepszy. Jesteś niezmiernie ambitny, aby osiągnąć swój cel, pracujesz dniami i nocami. Jeśli większość tych problemów dotyczy również Ciebie, zdecydowanie musisz przeczytać niniejszy artykuł!
Funkcjonujący w obiegowej opinii podział hormonów na męskie i żeńskie jest błędny. Według tych kryteriów wpływ na zdrowie i dobre samopoczucie u kobiet miałby np. jedynie progesteron, a u mężczyzn – testosteron. Jest to jednak dalekie od prawdy. Bez względu na płeć, prawidłowe stężenie tych hormonów – zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn, ma koronne znaczenie dla prawidłowego funkcjonowania organizmu. Wiele osób zastanawia, jaki wpływ ma poziom testosteronu na wyniki treningowe u kobiet. Wariantów jest wiele, jednak w poniższym artykule postaram się skupić na problemie zbyt wysokiego poziomu testosteronu u płci pięknej, a także formie radzenia sobie z tym problemem.
Na łamach naszego magazynu często publikowane są artykuły wskazujące na rolę pojedynczych mikroelementów, witamin lub – w opinii mojej lub innych autorów – stacków witaminowych pomocnych w walce z wieloma schorzeniami czy przypadłościami. Poruszaliśmy temat witaminy D3 oraz K2, rozłożyliśmy na czynniki pierwsze probiotykoterapię, wspomagaliśmy już sportowców wytrzymałościowych, a o suplementacji w MMA możemy śmiało napisać rozprawę doktorską. Zatem pojawia się pytanie – czy suplementacja to magia?
